wtorek, 6 stycznia 2009

Kilka zdjec

Bijapur, Ibrahm Rouza. Podobno budowla ta byla inspiracja dla tworcow slynnego Taj Mahal w Agrze.

Ibrahm Rouza z bliska.



Malik-E-Maidan. To 55-tonowe dzialo z symbolem - lwem polykajacym slonia, co oznacza zwycieska walke islamu z hinduizmem.

A to Jodhpur, widok z mojej miejscowy na poludniowy kraniec Meharganh.

Tylna brama do Meharganh - Fatehpol.

Jayapol - glowna brama. Kolce na wrotach skutecznie unicestwialy zapedy sloni bojowych.

Dosc majestatycznie wyglada Meharganh z dolu.

Jodhpur - blekitne miasto.

Meharganh - na flankach.

Znowu z dolu...

I znowu...

A to miejscowe przysmaki - Samosy i Kaczori. Trudno mi oderwac od nich uzebienie.

Pan mistrz omletowy przy pracy.

Wieza zegarowa na Sadar Market.

Ladne i majestatyczne Meharganh.


Slady po kulachh armatnich przy bramie Jayapol.

Jedno z kilkudziesieciu dzial na murach Meharganh.

Znowu blekitne miasto.

Wiadomo co.

Druga brama Jayapol.
Ladne nie ?


A tu te... nosidelka dla maharadzy i jego zon (zapomnialem nazwy :-).



To ktorys z gornych palacow.

To tez.

Najlepsze nosidelko.

Sztuka walki bronia biala to byla mocna strona arabow.

Troche sztuki...

Sztylety tez lubili...

I wymyslne dziala...

Sala, w ktorej maharadza przyjmowal wyslannikow z innych krolestw.


Taka kolyska dla maharadzatek. Anioly mialy odstraszac zle duchy.

Ladne znowu...

I znowu...

W dole blekitne miasto.

Wieza zegarowa widziana z Meharganh.


Umaid Bhawan Palace. Aktualna siedziba maharadzy i w polowie hotel.